Pieśń finałowa I

Sł. J. Litwiniuk Mel. z „Opery za trzy grosze”

A rekiny w oceanie
ostrzą sobie ząb o ząb.
Żył tu rycerz przed wiekami
o nazwisku „Piękny Dąb”.

Na wojennym targowisku
nagromadził zacny łup
jął budować dwór w Siedlisku,
Odrę mając u swych stóp.

Grube mury i wieżyce
bezimienny wznosił kmieć.
Rycerz lubił słodkie życie
i uwielbiał słodką śmierć.

Jego dumni potomkowie
także mieli twardą pięść,
Oraz w głowie to przysłowie:
„Słodkie życie – słodka śmierć”.

Jeśli któryś z nich umierał,
musiał wiedzieć cały świat,
że pułkownik lub generał
bohaterską śmiercią padł.

Za fanfary i kielichy,
za proporcem zdobną żerdź,
ktoś miał żywot bardzo lichy,
ktoś miał bardzo skromną śmierć.

Szaraczkowie i gemajny
spadający w fosy twierdz,
dla nich został los zwyczajny,
dla nich zwykła była śmierć.

A rekiny w oceanie
wycierają ząb o ząb –
tyle chwały pozostanie
po nazwisku „Piękny Dąb”.

Pieśń finałowa II

Muz .Zbigniew Czarnuch

Niech tej opery morał zapamięta
i każdy z nas i każdy z was
mili widzowie, chłopcy i dziewczęta
śpiewajmy wraz, śpiewajmy wraz.

Komu marzenia w życiu nie są obce,
ten choćby los go nie raz stawiał w kropce
do celu dotrze – jak ów Kolumb w szopce,
z innymi wraz, z innymi wraz!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *